Objawy
Oparzenie słoneczne to uszkodzenie skóry spowodowane nadmiarem słońca. Zwykle da się je leczyć samodzielnie i goi się w ciągu 7 dni.
Skóra przy oparzeniu:
- jest gorąca w dotyku,
- boli albo jest tkliwa,
- łuszczy się – zwykle dopiero kilka dni po oparzeniu.
Przy ciężkim oparzeniu pojawiają się pęcherze.
Przy jasnej karnacji skóra robi się czerwona lub różowa. Przy skórze ciemnej zmiana koloru może być niezauważalna – wtedy o oparzeniu świadczą pozostałe objawy.
Co pomaga
Warto:
- jak najszybciej zejść ze słońca,
- schłodzić skórę chłodnym prysznicem, kąpielą albo wilgotnym ręcznikiem – przy niemowlęciu i małym dziecku uważając, żeby go nadmiernie nie wyziębić,
- nałożyć preparat po opalaniu w kremie lub sprayu albo bezzapachowy krem nawilżający,
- unikać alkoholu i pić dużo wody, żeby się schłodzić i nie dopuścić do odwodnienia,
- przyjąć lek przeciwbólowy, na przykład paracetamol albo ibuprofen, zgodnie z ulotką,
- osłaniać oparzoną skórę przed bezpośrednim słońcem aż do pełnego wygojenia.
Czego nie robić
Ta lista jest ważniejsza, niż się wydaje, bo dwa pierwsze punkty to rozpowszechnione domowe sposoby:
- nie stosuj wazeliny na oparzoną skórę,
- nie przykładaj lodu ani okładów z lodu,
- nie przekłuwaj pęcherzy,
- nie drap ani nie zdzieraj łuszczącej się skóry,
- nie noś obcisłych ubrań na oparzonym miejscu.
Kiedy do lekarza
Pilnej porady wymaga sytuacja, gdy po przebywaniu na słońcu:
- skóra jest pokryta pęcherzami albo obrzęknięta,
- temperatura jest bardzo wysoka albo czujesz gorąco, zimno i dreszcze,
- odczuwasz silne zmęczenie, zawroty głowy albo nudności,
- boli cię głowa,
- występują skurcze mięśni,
- oparzone jest niemowlę albo małe dziecko.
Powód jest konkretny: ciężkie oparzenie słoneczne może prowadzić do wyczerpania cieplnego i udaru cieplnego, które bywają bardzo poważne.
Farmaceuta doradzi w wyborze preparatu i podpowie, czy potrzebna jest wizyta u lekarza.
Ryzyko odległe
Poza dolegliwościami tu i teraz warto pamiętać, że oparzenie słoneczne zwiększa ryzyko raka skóry. To argument nie za leczeniem, tylko za unikaniem oparzeń w ogóle.